Wcześniej ministerstwo obrony Korei Południowej poinformowało, że południowokoreańskie myśliwce oddały strzały ostrzegawcze w kierunku rosyjskiego samolotu Berijew A-50 (samolot wczesnego ostrzegania), który był jednym z trzech rosyjskich samolotów naruszających przestrzeń powietrzną kraju. Berijew A-50 miał wlecieć w południowokoreańską przestrzeń powietrzną, w rejonie wyspy Dokdo, dwukrotnie. Łącznie w jego stronę oddano ok. 360 strzałów ostrzegawczych.

Jednak rosyjskie ministerstwo obrony zaprzecza, jakoby rosyjskie samoloty naruszyły przestrzeń powietrzną Korei Południowej i twierdzi, że piloci południowokoreańskich maszyn nie komunikowali się z pilotami rosyjskich samolotów (z oświadczenia rosyjskiego resortu obrony wynika, że były to bombowce strategiczne).

Ministerstwo obrony Rosji twierdzi też, że nie po raz pierwszy doszło do kontaktu rosyjskich samolotów z południowokoreańskimi myśliwcami nad wodami neutralnymi.

Tymczasem Seul informował, że rosyjskie samoloty naruszyły południowokoreańską przestrzeń powietrzną po raz pierwszy.

Korea Południowa ma przekazać dziś formalną skargę na ręce rosyjskiego przedstawiciela dyplomatycznego w Seulu.

We wtorek przestrzeń powietrzną Korei Południowej miały też naruszyć chińskie samoloty.