Jo Cox, 41-letnia parlamentarzystka Partii Pracy, została zamordowana na tydzień przed referendum ws. brexitu przez Thomasa Maira, mężczyznę zafascynowanego nazizmem i skrajnie prawicową ideologią. Cox osierociła dwoje dzieci.

Teraz mąż Cox, Brendan, powiedział, że był zszokowany "straszną serią podburzających wypowiedzi", prezentowanych przez polityków z obu stron w czasie debaty w Izbie Gmin, która odbyła się w środę.

Zdaniem Brendana Coxa taki język zaraża wybuchem przemocy w Wielkiej Brytanii.

Na pytanie jak jego żona zareagowałaby na to, co dzieje się w Wielkiej Brytanii obecnie (Jo Cox opowiadała się za pozostaniem w UE), Brendan Cox odparł: - Myślałaby o tym jak w tym momencie cofnąć się przed pogrążeniu się w piekle (takiej) retoryki.

Brendan Cox ostrzegał, że język stosowany przez niektórych polityków "tworzy atmosferę, w której przemoc i ataki są bardziej prawdopodobny".

W czasie debaty w Izbie Gmin Boris Johnson stwierdził m.in. że, aby uszanować pamięć zamordowanej Jo Cox, należy zakończyć procedurę brexitu.