Budowę szpitala, któremu nadano nazwę Huoshenshan - "Góra boga ognia", rozpoczęto pod koniec stycznia. Dziś obiekt oddano do użytku.
Do pracy w szpitalu władze skierowały 1400 lekarzy wojskowych.
Zdjęcia oddanej do użytku placówki pokazują oddziały zbudowane z prefabrykatów, wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt.
"To nie jest miłe miejsce" - zauważają niektóre media. Szpital ma bowiem bardzo surowy wystrój, przypominający nieco wojskowe koszary.
Zdaniem chińskich służb medycznych "Góra boga ognia", przeznaczona dla 1000 pacjentów, odegra kluczowe znaczenie w powstrzymaniu rozprzestrzeniania się epidemii w mieście, w którym się ona zaczęła.
Jak powiedział główny chiński epidemiolog Zhong Nanshan, to głównie brak sal szpitalnych zmusił zakażone osoby do powrotu do domów, a to z kolei spowodowało niekontrolowane rozprzestrzenianie się wirusa. - Tak więc dostępność dodatkowych łóżek ma wielkie znaczenie - powiedział Shong dla jednego kanałów telewizyjnych.
Epidemiolog Zhong Nanshan odegrał znaczącą rolę w przezwyciężaniu epidemii SARS z lat 2002-2003, koronawirusa z tej samej rodziny, do której należy szalejący dziś w Chinach i roznoszony na cały świat patogen.