Łącznie koronawirusa w USA wykryto u 102 osób - wynika z danych amerykańskich Centrów ds. Kontroli i Prewencji Chorób (CDC). Spośród tych 102 przypadków 48 dotyczy obywateli USA sprowadzonych spoza terytorium USA.
W stanie Waszyngton, gdzie znajduje się Seattle, wykryto 18 przypadków koronawirusa i wszystkie sześć przypadków śmiertelnych zarażenia się nim wykrytych w USA.
W Kalifornii wykryto 20 przypadków koronawirusa.
W stanie Waszyngton ognisko koronawirusa pojawiło się na przedmieściach Seattle, w Kirkland. Wykryto tam 14 przypadków zarażenia wirusem SARS-CoV-2, w tym cztery przypadki śmiertelne.
Wszystkie przypadki śmiertelne dotyczyły osób w podeszłym wieku lub cierpiących na choroby przewlekłe.
Wiceprezydent USA Mike Pence, koordynujący działania mające przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się wirusa w USA, oświadczył, że ryzyko związane z wirusem na terenie Stanów Zjednoczonych pozostaje niskie.
Tymczasem Donald Trump oświadczył, że jego administracja zwróciła się do firm farmaceutycznych z prośbą o przyspieszenie badań nad szczepionką przeciwko koronawirusowi.
Przedstawiciele Departamentu Zdrowia USA twierdzą jednak, że na szczepionkę trzeba będzie poczekać ok. 18 miesięcy.
Na całym świecie liczba osób, które zachorowały na koronawirusa wynosi obecnie 90888. Zmarło 3116 osób.