- Przygotowaliśmy się na następne tygodnie na - niestety - dość duży wzrost nowych przypadków - mówił wiceminister w rozmowie z TVN24.
Mówiąc o skali zachorowań, na jakie przygotowuje się rząd, Kraska wskazał iż liczba łóżek w 19 szpitalach przewidzianych do leczenia zarażonych koronawirusem to "ponad 10 tysięcy".
- To pokazuje skalę, na jaką jesteśmy gotowi - mówił.
Kraska podkreślił, że "nie ma innej metody niż ograniczenie kontaktów międzyludzkich na ograniczenie rozprzestrzeniania się epidemii". - Jeśli będzie niekontrolowana komunikacja międzyludzka tych ognisk (wirusa) będzie zdecydowanie więcej - dodał.
- Pustki na ulicach to smutny widok, ale mnie cieszy, bo pokazuje, ze Polacy poważnie podeszli do naszych apeli - zauważył wiceminister Kraska.
- Najgorszy okres będzie w tym i następnym tygodniu. Najlepiej przeczekać go w domu - dodał.
Wiceminister poinformował też, że w 19 szpitalach dla zarażonych koronawirusem 10 proc. łóżek to łóżka "OIOM-owe, z respiratorem". - W ciągu najbliższych dwóch dni będą spływać do Polski respiratory - każdy może okazać się na wagę złota - dodał.
Pytany o ewentualne przełożenie terminu wyborów prezydenckich w związku z epidemią Kraska odparł, że "w tym momencie nie widzi takiej potrzeby". I tura wyborów prezydenckich powinna odbyć się 10 maja.
