Badacze twierdzą, że gdyby rządy nie zdecydowały się na podjęcie kroków zwiększających dystans społeczny, wówczas koronawirus SARS-CoV-2 mógłby zabić na całym świecie 40 mln osób. Liczba ta zostanie zredukowana o połowę, jeśli ludzie zmniejszą liczbę interakcji społecznych o 40 procent, a seniorzy zredukują swoją aktywność o 60 proc. - wynika z matematycznego modelu.

Badacze uważają też, że dalsze zaostrzanie przepisów kwarantanny może jeszcze zmniejszyć liczbę ofiar pandemii. Dodają, że "wszystkie rządy" będą musiały w nadchodzących tygodniach i miesiącach podejmować "trudne decyzje" dotyczące tego jak agresywnie będą wymuszać dystans społeczny i jak długo będzie je stać na utrzymywanie takich środków.

Model matematyczny wskazuje, że ograniczenie kontaktów międzyludzkich o 75 procent może uratować 38,7 mln osób przed śmiercią.

Z ustaleń naukowców z Imperial College wynika, że jedyne podejście, które chroni system ochrony zdrowia przed załamaniem się w wyniku dużej liczby zachorowań na Covid-19, to zdecydowane działania na rzecz zwiększania dystansu społecznego.

Zdaniem badaczy zdecydowane środki służące zwiększeniu dystansu społecznego dają najlepsze efekty, gdy wprowadzi się je wcześnie. Środki takie - zdaniem naukowców - należy stosować do momentu znalezienia szczepionki przeciw Covid-19 lub skutecznej metody terapii.

Jak dotąd w wyniku zakażenia się koronawirusem na całym świecie zmarło niecałe 38 tys. osób.