W Nikaragui wykryto jak dotąd 9 zakażeń koronawirusem, jedna osoba zmarła w wyniku COVID-19. Władze kraju nie zdecydowały się na wprowadzenie ogólnokrajowej kwarantanny w odróżnieniu od większości innych państw regionu.

Ortega w wystąpieniu telewizyjnym - pierwszej wypowiedzi publicznej od ponad miesiąca - bronił podejścia władz kraju do pandemii wskazując, iż jak dotąd w wyniku COVID-19 w kraju zmarła tylko jedna osoba.

Prezydent tłumaczył, że nie zalecił kwarantanny ze względu na wpływ na gospodarkę, jaki miałaby taka decyzja.

- Praca nie stanęła, ponieważ jeśli przestaniecie pracować, państwo umrze. A gdy państwo umiera, ludzie umierają - dodał. - Jesteśmy krajem pracujących ludzi, ludzi, którzy nie umrą z głodu - podkreślał 74-letni prezydent.

Jednocześnie prezydent Nikaragui stwierdził, że pandemia była znakiem od Boga wskazującym na to, że świat podąża złą ścieżką.

Ortega dodał, że świat powinien przestać "kupować broń atomową i sprzęt wojskowy" i zacząć wydawać pieniądze na szpitale i kliniki.

Nikaragua jest jednym z kilku państw świata, w których nie wprowadzono żadnych obostrzeń w związku z pandemią koronawirusa.