Indie - w których w wyniku COVID-19 zmarło jak dotąd 4695 osób - są obecnie krajem z największą liczbą zgonów w wyniku zakażenia koronawirusem w Azji.

Liczba ofiar COVID-19 w Indiach - mimo surowego reżimu kwarantanny w drugim najludniejszym kraju świata (po Chinach) - zwiększyła się czterokrotnie w ciągu niespełna miesiąca. Tylko w ubiegłym tygodniu wzrosła o ponad 1000. Zdaniem ekspertów doradzających rządowi szczyt epidemii w Indiach nastąpi w czerwcu lub w lipcu.

Łączna liczba wykrytych w Indiach zakażeń osiągnęła poziom 165069 - Indie są dziewiątym krajem świata z największą liczbą zakażeń (wykryto ich już ponad dwa razy więcej niż w Chinach).

W Indiach nadal nie udało się wypłaszczyć krzywej zakażeń - zauważa "South China Morning Post".

Mimo to premier Indii, Narendra Modi, jest zmuszony do łagodzenia obostrzeń wprowadzonych w kraju w związku z epidemią, aby zmniejszyć presję na gospodarkę Indii, która ma doznać pierwszej recesji w ciągu 40 lat.

Ogólnokrajowa kwarantanna w Indiach rozpoczęła się 25 marca i ma zakończyć się 31 maja. Jej celem było danie władzom czasu na wzmocnienie systemu ochrony zdrowia i zwiększenia potencjału jeśli chodzi o liczbę testów, które w kraju można przeprowadzić w ciągu doby.