Dziennikarz "Bilda" umieścił na Twitterze nagranie, na którym widać jak grupa kilkudziesięciu osób krzyczy "hańba" pod adresem Spahna wychodzącego z budynku w Bergisch-Gladbach.

Spahn podszedł do zgromadzonych pod budynkiem i zaczął wykonywać gesty wskazujące, że chce zabrać głos, ale ostatecznie nie zrobił tego, odwrócił się i udał się do samochodu, ponieważ gwizdy i okrzyki przeciwników nie ustawały.

"Każdy kto pluje (...) na demokratycznie wybranego polityka narusza niemiecką konstytucję i czyni z siebie outsidera" - napisał na Twitterze Altmaier.

Sam Spahn w rozmowie z "Rheinische Post" powiedział, że społeczeństwo pozostanie zjednoczone tylko wtedy, jeśli utrzymany zostanie dialog z osobami, które sprzeciwiają się obostrzeniom wprowadzonym w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2.

- Ale to będzie działać tylko wtedy, jeśli obie strony będą gotowe słuchać. Kiedy ludzie krzyczą, plują i obrażają się nawzajem, to się nie sprawdza - dodał.

W sobotę policja rozbiła kilkusetosobowy, nielegalny protest przeciwko obostrzeniom w Berlinie. Aresztowano 300 osób w związku z tym, że organizatorzy demonstracji nie zapewnili dystansu społecznego, a uczestnicy protestu nie nosili maseczek.