Lider ludowców zapowiedział w TVN24, że zaszczepi się przeciw koronawirusowi i namawia, by inni postąpili podobnie. - Szybko wynaleziono szczepionkę, gdyż wszystkie siły rzucono, by ją wynaleźć i przebadać. Stwierdzenia podważające szczepienia przez rządzących są niedopuszczalne - mówił.
- Jeśli będzie trzeba, mogę nawet zaszczepić prezydenta Andrzeja Dudę, który podważał działanie szczepionek. Należy zaangażować w ten proces również apteki i farmaceutów, a w akcję informacyjną powinien się włączyć także Kościół katolicki - dodał.
Dowiedz się więcej: Władysław Kosiniak-Kamysz: Mogę jechać i zaszczepić prezydenta Dudę
Andrzej Duda na ofertę Kosiniaka-Kamysza nie zareagował. Prezesowi PSL odpowiedział natomiast Stanisław Karczewski, senator z Prawa i Sprawiedliwości.
„Panie Prezydencie. Zachęcam do szczepienia. Sam, choć przeszedłem Covid-19, będę się szczepił. Ale stanowczo odradzam ofertę pana Kosiniaka-Kamysza. Są politycy, którym się ufa i są tacy, którym trudno ufać” - napisał na Twitterze Karczewski.
Kosiniak-Kamysz ma wykształcenie medyczne, ale - jak sam tłumaczył w kwietniu - ze względu na objęcie funkcji ministra w młodym wieku nie miał szansy dokończyć specjalizacji, a jedynie w niej praktykował. Karczewski jest lekarzem specjalistą chirurgii ogólnej. W przeszłości był zatrudniony w szpitalu rejonowym w Nowym Mieście nad Pilicą, był tam wówczas m.in. dyrektorem szpitala, następnie objął stanowisko ordynatora oddziału chirurgicznego.