Treść notki - zdaniem prokuratury - obok wypowiedzi Chansleya i jego zachowania na Kapitolu świadczy o tym, że uczestnicy zamieszek zamierzali pojmać i zabijać przedstawicieli władz USA.

Prokuratura formułuje takie wnioski na podstawie śledztwa prowadzonego przez FBI.

Zarzuty w przypadku Chansleya obejmują "aktywny udział w próbie wywołania powstania mającego na celu obalenie rządu USA".

Prokuratura ostrzega też, że "działania zmierzające do wywołania powstania nadal trwają".

Prokuratorzy twierdzą też, że Chansley jest ofiarą nadużywania narkotyków, ma też cierpieć z powodu choroby psychicznej.

"Chansley miał mówić otwarcie, że wierzy, iż jest obcym, wyższym bytem" - piszą śledczy.

Departament Stanu skierował ponad 80 aktów oskarżenia w związku z zamieszkami na Kapitolu, do jakich doszło 6 stycznia. Zwolennicy Donalda Trumpa wtargnęli wówczas do siedziby Kongresu USA, który miał zatwierdzić wybór na prezydenta Joe Bidena.