Rosyjska redakcja Radio Svoboda poinformowała, że rozprawa sądowa w sprawie aresztu opozycjonisty Aleksieja Nawalnego miała się rozpocząć o 12:30. Co ciekawie, rozprawa odbywa się w pomieszczeniu wydziału MSW, w podmoskiewskich Chimkach, gdzie przybył sędzia.

Współpracownicy Nawalnego informują, że adwokaci opozycjonisty zostali poinformowani o rozprawie dosłownie minutę przed jej rozpoczęciem.

Sąd ma zdecydować o dalszym losie Nawalnego, który wczoraj powrócił z Niemiec do Rosji i został zatrzymany na lotnisku.

Na umieszczonym na Twitterze nagraniu Nawalny mówi, że to co się dzieje w budynku policji w Chimkach jest pogwałceniem prawa. Dodaje, że nie rozumie dlaczego tam ma odbywać się proces i nie wie kim są ludzie na sali.

Do Niemiec Nawalny trafił po tym jak stracił przytomność podczas lotu powrotnego z Syberii, gdzie brał udział w politycznych wiecach przed wyborami lokalnymi. Leczący go w Rosji lekarze nie znaleźli w jego organizmie śladów trucizny - według oficjalnych oświadczeń, ale badania w Niemczech wykazały, że Nawalny został otruty.

Nawalny w czasie rekonwalescencji w Niemczech nagrał rozmowę z jednym z funkcjonariuszy FSB, który opowiadał mu o szczegółach operacji, której celem było otrucie opozycjonisty.

Czytaj także:

Haszczyński: Ale już następnym razem to Putin naprawdę może się doigrać

Autopromocja
Rozlicz PIT z "Rzeczpospolitą"

W łatwy i wygodny sposób wypełnij zeznanie podatkowe

Pobierz za darmo