- Liczba zakażeń jest coraz większa, liczba hospitalizowanych też jest coraz wyższa - dodała.

- Mam nadzieję, że nigdy nie powiem, że już doszło do załamania (systemu ochrony zdrowia). Nie będę kryła, że ta walka teraz jest ciężka. Walczymy nieustannie od października - podkreśliła lekarka, która pod koniec 2020 roku sama ostro przeszła COVID-19.

- Jest inaczej, trafiają do nas młodsi pacjenci, coraz młodsi. Przebieg choroby jest trudniejszy. Odnoszę wrażenie, że załamanie stanu zdrowia u pacjentów przechodzi bardziej nieoczekiwanie - porównywała obecną falę epidemii do jesiennej fali prof. Sieroń.

Lekarka ubolewała, że wiele osób nie zgłasza się z COVID-19 do lekarza i w efekcie trafiają oni do szpitali w cięższym stanie.

- U osób młodych, w wieku 30-40 lat, bez chorób współistniejących, ten przebieg (COVID-19) jest bardzo poważny - mówiła o obecnej sytuacji lekarka.

- Zagrożeni (COVID) są wszyscy, nie możemy wyłonić jednej grupy, która jest najbardziej zakażona. Widzimy, że coraz więcej osób młodych umiera - podkreśliła prof. Sieroń.

- Są pacjenci, którzy czują się dobrze, są stabilni, po czym dochodzi do pogorszenia się stanu klinicznego - mówi o przebiegu zakażeń koronawirusem w obecnej fali pandemii lekarka.