- Cały czas wyprzedzamy epidemię w tworzeniu bazy łóżkowej. W ostatnim tygodniu przybyło ponad 5,2 tys. pacjentów, ale w tym czasie zwiększyliśmy liczbę łóżek COVID-owy o ok. 5,8 tys. Jesteśmy wciąż przed epidemią. W ciągu dwóch tygodni przybyło ok. 10 tys. łóżek, w tym ok. 1 tysiąca respiratorowych. W tym tygodniu chcemy zwiększyć liczbę łóżek o 3 tysiące, a w kolejnym - o 3,8 tysiąca - wyliczał Andrusiewicz.

- Najgorsza sytuacja pod względem zajętości łóżek szpitalnych jest na Śląsku, Dolnym Śląsku, Mazowszu i Świętokrzyskiem - liczba zajętych łóżek dla chorych na COVID-19 przekracza tam 80 proc. - mówił rzecznik resortu zdrowia.

- Przygotowujemy rozwiązanie przemieszczania pacjentów ze szpitala na lotnisku w Pyrzowicach do dalszych województw. Na razie ten transport lotniczy nie jest konieczny, ale gdyby był konieczny będziemy w stanie przewozić tą drogą ok. 40 pacjentów dziennie - kontynuował Andrusiewicz.

- 80 lekarzy z Ukrainy i Białorusi zasiliło już polski system ochrony zdrowia. To są już pewne etaty - lekarze zgłoszeni przez szpitale, którzy otrzymali zgodę Ministra Zdrowia na wykonywanie zawodu w Polsce - poinformował też Andrusiewicz.

- Cały czas apelujemy do mieszkańców Polski, abyśmy ten najbliższy czas spędzili z dala od szeregu bliskich nam osób. Te święta nie będą świętami, które będziemy mogli spędzić w szerokim gronie rodzinnym - mówił rzecznik resortu zdrowia.

Andrusiewicz stwierdził też, że kontakty międzyludzkie "nadal są dość rozległe" co może doprowadzić do pogorszenia się sytuacji epidemicznej.

Rzecznik MZ apelował, aby święta spędzić w reżimie sanitarnym, aby "nie spowodowały one wybuchu epidemii".