Według nowych restrykcji związanych z pandemią kościoły pozostają otwarte, ale może w nich przebywać najwyżej jeden wierny na 20 metrów kwadratowych. Do tej pory było to 1 os. / 15 mkw.

Czytaj także: Łamanie obostrzeń w kościołach. Lewica informuje sanepid

Zdaniem lidera Polski 2050 Szymona Hołowni, w czasie Wielkanocy świątynie powinny być zamknięte. "Nikt nie atakuje Kościoła jako wspólnoty. Zauważa się tylko, że w kościele - budynku obowiązują dokładnie te sama prawa przyrody, na przykład biologii, co w innych budynkach: w szkole, w biurze, w sklepie. I jeśli zamykamy tamte, żeby nie ginęli ludzie, powinniśmy zamknąć i te, bo w nich wirus będzie działał dokładnie tak samo" - przekonuje.

"Jest kuszeniem Stwórcy oczekiwanie od Niego, żeby uruchamiał środki nadzwyczajne, gdy dał nam działające zwyczajne" - dodaje.

Hołownia oczekuje również od Episkopatu jasnego komunikatu w tej sprawie, "zamiast zupełnie niezrozumiałych w obecnej sytuacji wezwań, by - owszem, uważać - ale jednak w praktykach uczestniczyć".

"Przecież kościoły nie będą zamknięta wiecznie. To może jeszcze parę, paręnaście tygodni. Wytrzymamy, mamy czas by pogłębić prywatne praktyki. Jeśli trzeba - idźmy w tygodniu, wtedy zawsze jest mniej ludzi, a Święta niech będą o tym, o czym to wszystko było 1987 (najpewniej) lat temu: o samotności, opuszczeniu, smutku, z których w niedzielę - w bardzo kameralnej scenerii - rodzi się radość i życie" - tłumaczy Hołownia.

"Fajnie by było z powodu swojej pobożności nie pozbawić kogoś życia w święto Życia" - dodaje.