Dr Grzesiowski wypowiedział się w kontekście szczepień 12-15-latków na COVID-19, które mają być realizowane w Polsce (nastolatkowie w tym wieku są już szczepieni w USA).
- Ta grupa wiekowa przenosi zakażenia do swojego najbliższego otoczenia - podkreślił ekspert.
A czy do szczepień dzieci na COVID-19 uda się przekonać rodziców?
- Pamiętajmy, że dzieci są adresatami większości szczepień, które stosujemy - czy to przeciwko krztuścowi, czy HPV i żółtaczce. Myślę, że jest większa gotowość rodziców do szczepienia dzieci niż osób 50- czy 60-letnich, dla których szczepienia są czymś wyjątkowym - zauważył jednocześnie dr Grzesiowski.
- Mamy tu dużo lepszy dostęp do rodziców, do ich świadomości, że szczepienia należy realizować - dodał.
- Patrząc na wyniki szczepień w kalendarzu szczepień absolutna większość, ponad 80 proc. rodziców, wyrazi chęć szczepienia. Mam nadzieję, że uda nam się zrealizować to przed wrześniem - stwierdził również.
Dr Grzesiowski był też pytany o słowa ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który w rozmowie z PAP stwierdził, że będzie rekomendował noszenie maseczek pod dachem do końca wakacji.
- Uważam, że do końca roku trzeba planować noszenie maseczek w zamkniętych pomieszczeniach, bo my się tam w większości zakażamy - stwierdził.
A jakie zagrożenie stanowią dla nas nowe warianty koronawirusa?
- Nowe warianty w tej chwili zaczynają szlifować tę cechę, jaką jest uciekanie przed naszą odpornością. Dlatego najlepszą strategią jest najszybsze szczepienie jak największej liczby ludzi, bo to oznacza mniej zakażeń. Tam, gdzie jest więcej zakażeń pojawiają się nowe warianty - tłumaczył.