W wywiadzie dla NBC News Putin opisał Bidena jako "karierowicza", który spędził życie w polityce. Prezydenturę Donalda Trumpa nazwał "kolorową".
- To moja wielka nadzieja, że, owszem, są pewne zalety, pewne wady, ale nie będzie żadnych impulsywnych ruchów ze strony prezydenta USA - powiedział.
Biden w rozmowie z Putinem planuje poruszyć szereg kwestii, w te dotyczące domniemanej rosyjskiej ingerencji w wybory i cyberataków
Putin otwarcie przyznał, że w głosowaniu w 2016 roku poparł Trumpa, który wyraził podziw dla rosyjskiego przywódcy. Na ich pierwszym szczycie wydawał się akceptować zaprzeczenia prezydenta Rosji ws. ingerencji w wybory.
Biden powiedział, że nie ma złudzeń co do Putina i określił go jako "zabójcę" w związku z serią głośnych śmierci, w tym krytyka Kremla Borysa Niemcowa.
Zapytany, czy jest "zabójcą", Putin powiedział, że to określenie jest częścią "zachowania macho" powszechnego w Hollywood.
Taki dyskurs "jest częścią amerykańskiej kultury politycznej, gdzie uważa się to za normalne". Przy okazji, nie tutaj, tutaj nie jest to uważane za normalne" - powiedział.