Szef brytyjskiego rządu trafił do szpitala w Londynie w niedzielę. Utrzymywały się u niego objawy koronawirusa, w tym wysoka temperatura i kaszel.
Jego stan gwałtownie się pogorszył w ciągu następnych 24 godzin, dlatego lekarze podjęli decyzję o przeniesieniu premiera na oddział intensywnej terapii.
Johnson otrzymuje tlen, ale pozostaje przytomny. - Premier jest na oddziale intensywnej terapii. Jest pod opieką swojego zespołu medycznego, otrzymuje bardzo dobrą opiekę, a nasze modlitwy są z nim i z jego rodziną - powiedział szef gabinetu premiera Michael Gove.
- Wszyscy mamy nadzieję, że uda mu się jak najszybciej powrócić do zdrowia i to wszystko, o czym teraz myślimy - dodał.
Biuro premiera poinformowało, że Johnson wyznaczył ministra spraw zagranicznych Dominica Raaba, aby zastąpił go, "jeśli nastąpi taka potrzeba".
Zaledwie kilka godzin wcześniej Johnson przekazał, że jest w dobrym stanie, a Raab przekazał, że premier nadal kieruje rządem.
- Rząd nadal będzie się skupiał na tym, aby kierunek obrany przez premiera, wszystkie plany dotyczące pokonania koronawirusa i poprowadzenia kraju przez to wyzwanie, były kontynuowane - powiedział Raab.
W Wielkiej Brytanii z powodu koronawirusa zmarło ponad 5300 osób. Minister zdrowia uważa, że szczyt kryzysu nadejdzie w okolicach niedzieli wielkanocnej.