Z powodów problemów technicznych nie udało się zgromadzić informacji na ten zakażonych i zmarłych w domach opieki. Od początku epidemii w placówkach tych doszło do 30 proc. wszystkich zgonów w kraju.
Łącznie we Francji odnotowano ponad 82 tys. przypadków. W ciągu ostatniej doby liczba ta powiększyła się o 3881 osób.
W szpitalach znajduje się ponad 30 tys. osób. Jednocześnie na oddziałach intensywnej terapii jest 7 tys. pacjentów.
W sumie we Francji zmarło niemal 11 tys. osób.
W ciągu poprzedniej doby we Francji zmarło 1417 chorych. Była to największa liczba zgonów w tym kraju od początku epidemii.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
