Najwięcej zakażonych jest w Stanach Zjednoczonych. Odnotowano tam ponad 609 tys. przypadków. 177 tys. osób zachorowało w Hiszpanii, a 162 tys. we Włoszech. Powyżej 100 tys. chorych jest także w Niemczech i we Francji. Blisko tej granicy jest Wielka Brytania.
Najwięcej osób zmarło w USA - ponad 26 tys. Ponad 21 tys. zgonów odnotowano we Włoszech. Władze Hiszpanii do środy informowały o 18 tys., a Francji 15 tys.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
