Reklama

Strasburg w obronie tajemnicy

Dziennikarze mają prawo do nieujawniania tożsamości swoich informatorów – orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka. Brytyjskie media triumfują

Publikacja: 17.12.2009 03:28

Sprawa dotyczy wydawców dzienników „Financial Times”, „Guardian”, „Times” i „Independent” oraz agencji prasowej Reuters. W listopadzie 2001 roku wszystkie opublikowały artykuły o planowanym przejęciu browaru południowoafrykańskiego SAB przez belgijskiego potentata na rynku piwa Interbrew. Powoływały się na anonimowego informatora, który miał wysłać im informację pocztą z Belgii.

W wyniku tych doniesień doszło do poważnych zmian kursów giełdowych obu spółek. Interbrew ogłosił, że artykuły zawierają zmyślone informacje i zlecił firmie detektywistycznej znalezienie źródła przecieku. Ta nie mogła jednak prowadzić skutecznie śledztwa bez dostępu do materiałów, które dostały media. Interbrew wystąpił więc do brytyjskiego sądu, a ten zażądał przekazania materiałów, powołując się na interes publiczny.

Media odmówiły, nawet kiedy przegrały kolejny proces w sądzie apelacyjnym. Twierdziły, że mają prawo do ochrony informatorów, a werdykt sądu łamie artykuł 10 europejskiej konwencji praw człowieka o wolności słowa. Brytyjski rząd argumentował w Strasburgu, że wolność słowa nie oznacza ochrony źródeł informacji w każdych warunkach.

Europejski Trybunał Praw Człowieka miał na ten temat inne zdanie. We wtorek stanął po stronie dziennikarzy. „Korzyści polegające na wyeliminowaniu w przyszłości groźby rozpowszechniania poufnych informacji oraz na uzyskaniu odszkodowania za straty poniesione w przeszłości w wyniku złamania zasady poufności, nie mogą przeważyć nad interesem publicznym, który każe ochraniać źródła dziennikarskich informacji” – orzekł sąd w uzasadnieniu wyroku.

Zasądził też 160 tysięcy euro na rzecz mediów, na pokrycie poniesionych przez nie kosztów procesowych.

Reklama
Reklama

„Ta sprawa stanowiła poważne zagrożenie dla wolności mediów. Jesteśmy szczęśliwi, że została w końcu rozstrzygnięta” – czytamy w oświadczeniu dziennika „Guardian”. Tej redakcji, jako jedynej, groziło nawet zajęcie części aktywów przez spółkę Interbrew, po tym jak w 2002 roku wygrała ona proces przed brytyjskimi sądami. Ale ostatecznie Interbrew wycofał się ze swoich zamiarów pod wpływem protestów ze strony brytyjskich deputowanych i międzynarodowych organizacji dziennikarskich.

Trybunał w Strasburgu nie pierwszy raz staje w obronie wolności słowa rozumianej jako prawo do ochrony informatorów. W 2007 roku uznał, że belgijska prokuratura niezgodnie z prawem dokonała rewizji i zajęła materiały Hansa Martina Tillacka, korespondenta niemieckiego tygodnika „Stern” w Brukseli. Tillack ujawnił korupcję w unijnej agencji OLAF, która w akcie zemsty oskarżyła go o kupowanie informacji, co jest w Belgii nielegalne.

[i] —Anna Słojewska z Brukseli[/i]

[ramka][b]Oficjalna strona Trybunału [link=http://www.echr.coe.int]www.echr.coe.int[/link][/b][/ramka]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama