Nazwał protestujących „organizatorami krajowego terroryzmu”, a winę za zniszczenia i chaos, który ogarnął w ostatnich dniach ponad 100 miast amerykańskich, zrzucił na lokalne władze. – Musicie ich zdominować. Jeżeli tego nie zrobicie, to stracicie czas. Jeżeli tego nie zrobicie, to będziecie głupkami – powiedział wcześniej podczas telekonferencji z gubernatorami.
Na temat możliwości wykorzystania armii przeciwko protestującym wypowiedział się sekretarz obrony. Mark Esper stwierdził, że nie popiera takiego rozwiązania.
Dodał, że żałuje użycia słów "pole bitwy" do określenia obszarów objętych protestami.
Insurrection Act z 1807 r. pozwala prezydentowi na zaangażowanie sił wojskowych wewnątrz kraju w celu zaprowadzenia porządku. W większości przypadków musi mieć sygnał od lokalnych władz, że takie posiłki są potrzebne, ale w kilku rejonach nie musi tego konsultować z lokalnymi władzami.