W ciągu ostatnich siedmiu dni w Polsce za pomocą testów stwierdzono 1 007 nowych przypadków koronawirusa SARS-CoV-2. Oznacza to dziennie średnio 3,8 przypadku na milion osób. Dla porównania, o tej porze w zeszłym roku wykrywano 8 przypadków na milion osób.

Minister zdrowia Adam Niedzielski został zapytany, czy jest spokojny o to, "co stanie się z pandemią po wakacjach". - Zawsze musi być rozwaga, pewnego rodzaju ostrożność, ale z jednej strony też jest taki czas wakacyjny, że trzeba się po prostu cieszyć tym, że przed nami lato. Szczególnie życzę dzieciom, żeby mogły odpocząć po tym trudnym roku szkolny, kiedy większość czasu została spędzona w ramach nauki zdalnej - odparł.

Czytaj także:
Pierwszy kraj w Europie znosi wszystkie obostrzenia zw. z koronawirusem

- Chciałbym też, żeby nasi rodacy w miarę możliwości zapomnieli w czas wakacji o pandemii. My będziemy pracowali nad tym, żeby być gotowym, zabezpieczonym na ewentualność pojawienia się kolejnej fali czy po prostu wzrostu zakażeń, ale to jest czas, kiedy trzeba odpoczywać - dodał Adam Niedzielski.

Od soboty 26 czerwca kolejny raz zmienią się wprowadzone przez rząd Mateusza Morawieckiego w związku z koronawirusem przepisy ograniczające wolność obywatelską oraz swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. W ramach luzowania obostrzeń zwiększone zostaną limity osób dotyczące świątyń, hoteli, restauracji, kin i teatrów, siłowni, kasyn czy transportu publicznego.

Wprowadzane zmiany mają obowiązywać do końca wakacji. Czy może się to zmienić? - Oczywiście, że poziom obostrzeń zależy od bieżącej sytuacji epidemicznej. Jeżeli ta będzie się gwałtownie zmieniała, to w naturalny sposób będziemy musieli podejmować takie decyzje, które będą chroniły nas, społeczeństwo, przed dalszym rozprzestrzenianiem się COVID-u - powiedział minister zdrowia.

Ocenił, że "teraz głównym ryzykiem są pojawiające się mutacje i ich rozprzestrzenianie się". - Dlatego w tej chwili główny nacisk obostrzeniowy jest na takie epidemiczne uszczelnienie granic, a jednocześnie prowadzenie dokładnych badań, które weryfikują z jakim typem wirusa mamy do czynienia, żeby wdrażać procedury sanitarne, które będą pozwalały opanować ogniska w przypadku alertowych mutacji  - oświadczył Adam Niedzielski.

- Jesteśmy wyczuleni, obserwujemy, ale cieszmy się też tą sytuacją, kiedy tygodniowa liczba zakażeń już nie przekracza tysiąca - stwierdził.

- Najważniejszym obiektem, który obserwujemy jest dzienna liczba zakażeń. Jeżeli ona cały czas maleje, jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, gdy mimo luzowania obostrzeń i niskiej liczby zakażeń cały czas mamy do czynienia z blisko 30-proc. spadkiem z tygodnia na tydzień, to znaczy, że jest na pewno wirus w odwrocie i można powiedzieć, że sytuacja jest pod kontrolą - powiedział minister zdrowia.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ