Na posiedzeniu Biura Politycznego Komitetu Centralnego Partii Pracujących Korei Kim ostrzegał, by partyjne kierownictwo nie osiadło na laurach po sześciomiesięcznej kampanii, której celem była ochrona Korei Północnej przed koronawirusem (Korea graniczy z Rosją, Chinami i Koreą Południową - we wszystkich tych krajach znajdowały lub znajdują się duże ogniska wirusa).

"Najwyższy Przywódca poddał ostre krytyce brak należytej uwagi, nadzoru i nastawienie (wobec kryzysu związanego z koronawirusem - red.) rozpowszechniające się wśród przedstawicieli władz" - pisze w depeszy północnokoreańska agencja informacyjna KCNA.

"Wielokrotnie ostrzegał, że zbyt szybkie złagodzenie obostrzeń doprowadzi do niewyobrażalnego i nieodwracalnego kryzysu" - czytamy w depeszy KCNA.

Kim mówił jednocześnie o "olśniewającym sukcesie" jakim jest fakt, że koronawirus nie przekroczył granic Korei Północnej.

Było to pierwsze publiczne wystąpienie Kim Dzong Una od 8 czerwca - podaje serwis NK News specjalizujący się w informacjach z Korei Północnej. Zdjęcia Kima pojawiły się też w północnokoreańskich mediach państwowych.

Od kwietnia do czerwca Kim Dzong Un pojawił się publicznie siedem razy - wcześniej w tym okresie pojawiał się publicznie średnio 46 razy - wylicza NK News.

Z depeszy KCNA wynika, że Kim nie odnosił się do ostatnich napięć w relacjach między Koreą Południową a Północną. W związku z przerzucaniem przez uciekinierów z Północy przebywających na Południu materiałów propagandowych przez granice, Pjongjang podjął szereg kroków ograniczających kontakty z Seulem - m.in. wysadził w powietrze biuro łącznikowe utworzone po spotkaniu Kim Dzong Una z prezydentem Korei Południowej Moon Jae-inem w 2018 roku.

W ubiegłym miesiącu minister obrony Japonii Taro Kono stwierdził, że jego zdaniem koronawirus już szerzy się w Korei Północnej, a Kim Dzong Un izoluje się, aby uniknąć zakażenia.