Wcześniej holenderski resort obrony poinformował, że rosyjskie samoloty doprowadziły do "niebezpiecznej sytuacji" na Morzu Czarnym latając nisko nad fregatą "The Evertsen".

Do incydentu miało dojść dzień po tym, jak Rosjanie oddawali strzały ostrzegawcze w kierunku brytyjskiego okrętu wojennego w tym rejonie.

Na Morzu Czarnym trwają obecnie wspólne ćwiczenia NATO i Ukrainy pod kryptonimem "Sea Breeze". Doprowadza to do napięć z Rosją, która traktuje anektowany w 2014 roku Krym za integralną część swojego terytorium, a wody wokół niego - za swoje wody terytorialne. Społeczność międzynarodowa nie uznała jednak aneksji i traktuje Krym jako okupowany przez Rosję fragment terytorium Ukrainy.

W komunikacie resortu obrony Rosji czytamy, że Flota Czarnomorska monitorująca obecność okrętów NATO na Morzu Czarnym ustaliła, iż fregata "The Evertsen" zmieniła kurs i zaczęła zmierzać w stronę Cieśniny Kerczeńskiej.

"Aby przeciwdziałać naruszeniu wód terytorialnych Rosji myśliwce Su-30 i Su-24 zostały poderwane i przeleciały w pobliżu okrętu w bezpiecznej odległości" - głosi komunikat holenderskiego resortu obrony. Fregata miała wówczas zmienić kurs.

Tymczasem resort obrony Holandii oskarżył Rosję o to, że jej samoloty przeleciały niebezpiecznie blisko fregaty "The Evertsen".

Strona holenderska podaje, że rosyjskie samoloty były uzbrojone w broń pozwalającą atakować cele z powietrza.