Według Ullyotta Rosja "złamała protokoły" bezpieczeństwa, przyjęte przez Rosję i USA w 2019 roku, w czasie incydentu, do którego doszło w północno-wschodniej Syrii. W zderzeniu ranni mieli zostać amerykańscy żołnierze.

Ullyott ocenił, że zachowanie Rosjan było "niebezpieczne i nieprofesjonalne".

- Siły Koalicji i USA nie chcą eskalacji z żadnymi siłami zbrojnymi, ale żołnierze amerykańscy zawsze zachowują prawo i obowiązek bronienia się przed wrogimi aktami - dodał Ullyott.

"Politico" podało wcześniej, powołując się na źródło w Pentagonie, że czterech żołnierzy USA w wyniku wypadku zostało lekko rannych.

Tymczasem Moskwa zarzuciła armii USA próbę utrudniania rosyjskim żołnierzom patroli w Syrii.

Walery Gerasimow, szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej w czasie rozmowy telefonicznej ze swoim amerykańskim odpowiednikiem miał powiedzieć, że Rosja poinformowała Amerykanów o patrolu zanim doszło do incydentu.