Jeden ze szpitali poinformował, że z powodu zbyt małej ilości dostępnego w placówce tlenu, zmarło 63 chorych.
Wzrost liczby zakażeń w Indonezji władze kraju wiążą m.in. z pojawieniem się wariantu Delta (B.1.617.2, wariant po raz pierwszy wykryty w Indiach).
Indonezja jest najciężej dotkniętym przez pandemię koronawirusa SARS-CoV-2 krajem Azji południowo-wschodniej. W kraju wykryto jak dotąd ok. 2,3 mln zakażeń koronawirusem, zmarło ponad 60 tys. zakażonych.
Eksperci ds. ochrony zdrowia alarmują, że rzeczywista liczba zakażeń i zgonów może być wyższa - a niedoszacowanie ma wynikać z małej liczby wykonywanych testów.
Na Sumatrze i na Bali władze kraju wprowadziły lockdown.
W weekend niektóre szpitale w miastach Bandung, Surakarta i Pamekasan musiały odsyłać do domu pacjentów z powodu braku miejsc. Przed wieloma szpitalami stanęły szpitale polowe.
Resort zdrowia apeluje do producentów tlenu o zwiększenie produkcji tlenu medycznego.
W Dżakarcie, stolicy kraju, liczba pogrzebów zmarłych, którzy chorowali na COVID-19 wzrosła 10-krotnie w porównaniu z początkiem maja.
Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca alarmuje, że Indonezja znajduje się na krawędzi "covidowej katastrofy".
Od wtorku do Indonezji wjeżdżać będą mogły jedynie osoby w pełni zaszczepione z negatywnym wynikiem testu na COVID.
Po przyjeździe do Indonezji osoby te będą musiały spędzić osiem dni w kwarantannie.