Chińskie siły powietrzne umieściły na swoim koncie w serwisie Weibo (chiński odpowiednik Twittera) nagranie przedstawiające symulowany atak bombowców H-6, zdolnych do przenoszenia broni atomowej, na obiekt, który przypomina bazę sił powietrznych USA na wyspie Guam.

Nagranie opublikowano w sobotę w drugim dniu ćwiczeń chińskiej armii w pobliżu Tajwanu. Manewry te są wyrazem sprzeciwu Pekinu wobec wizyty przedstawiciela Departamentu Stanu USA w Tajpej.

- Zawsze obawiam się o naszą zdolność do ochrony członków naszej służby i ich rodzin - powiedział generał Jeremy T Sloan.

- To jest film propagandowy. Ma na celu wywarcie nacisku i antagonizowanie - dodał dowódca bazy Andersen.

Na wyspie Guam znajdują się się obiekty wojskowe USA, w tym baza lotnicza, która jest kluczowa do reagowania na wszelkie konflikty w regionie Azji i Pacyfiku.

Generał Sloan zapowiedział również, że bez zmian przebiegają manewry Valiant Shield. Mają one zapewnić, że amerykańska armia jest odpowiednio przeszkolona i przygotowana na prowadzenie różnych operacji w regionie oraz wspierania partnerów i sojuszników USA.