Wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Izraelu ma związek z pojawieniem się w kraju wariantu Delta koronawirusa (B.1.617.2, wariant wykryty po raz pierwszy w Indiach).
Komitet Doradczy ds. Szczepionek na COVID-19 nie będzie rekomendował izraelskiemu rządowi, by trzecią dawką szczepić wszystkich obywateli kraju - takie doszczepianie miałoby dotyczyć jedynie osób z obniżoną odpornością.
Prof. Galia Rahav, dyrektor Oddziału Chorób Zakaźnych w Sheba Medical Center, największym szpitalu w Izraelu w rozmowie z radiem 103FM mówił, że jego zdaniem osoby z obniżoną odpornością powinny otrzymywać trzecią dawkę szczepionki na COVID-19.
Prof. Rahav mówił, że stara się o to od trzech miesięcy.
Jednak dyrektor generalny resortu zdrowia Izraela, Chezy Levy podkreślił, że nawet jeśli Ministerstwo Zdrowia podejmie decyzje ws. podawania trzeciej dawki szczepionki, doszczepianie takie nie rozpocznie się w najbliższych miesiącach.
- Obecnie trwają dyskusje, badamy to. W najbliższej przyszłości nie będzie decyzji ws. dodatkowej dawki szczepionki - dodał Levy.
Mimo wzrostu liczby zakażeń w Izraelu liczba chorych na COVID-19, których stan określany jest jako poważny, utrzymuje się na niskim poziomie (obecnie takich chorych jest 35, w szczytowym momencie epidemii - w styczniu - chorych takich było 1 200).
W ciągu ostatnich trzech tygodni w Izraelu zmarł tylko jeden chory na COVID-19.
90 proc. obecnie wykrywanych w Izraelu zakażeń to zakażenia wariantem Delta koronawirusa.