- Prezydent otrzymał zaproszenie do udziału w ceremonii upamiętnienia lądowania aliantów, która odbędzie się w Normandii 6 czerwca. Przyjął zaproszenie, 6 czerwca będzie w Normandii - powiedział Aleksandr Orłow cytowany przez media rosyjskie.
Źródło w administracji rosyjskiego prezydenta twierdzi, że rozpatrywana jest także możliwość przeprowadzenia dwustronnych spotkań z zachodnimi przywódcami, którzy również zostali zaproszeni na uroczystość, między innymi prezydentem USA Barackiem Obamą oraz kanclerz Niemiec Angelą Merkel.
Francuski prezydent Francis Hollande jeszcze w marcu powiedział, że zaproszenie na uroczystość w Normandii dla prezydenta Putina jest w dalszym ciągu aktualne. W między czasie państwa zachodnie anulowały jednak szczyt G8, który miał się odbyć dnia 4 i 5 czerwca w Soczi, karząc w ten sposób Rosję za aneksję Krymu.
Dziś, minister obrony Francji powiedział, że zaproszenie dla rosyjskiego prezydenta Władimira Putina w dalszym ciągu jest aktualne. - Jak Francja mogłaby nie zaprosić rosyjskiego prezydenta, skoro Rosjanie ponieśli tak wielkie straty na polach bitewnych II Wojny Światowej? - mówił Jean-Yves Le Drian w wywiadzie dla jednej z telewizji.
Minister obrony zapowiedział dziś także, że walki o Normandię nie zakończyłyby się sukcesem, gdyby nie równolegle toczące się walki na wschodnim froncie.
Obchody 70. rocznicy lądowania aliantów w Normandii odbędą się 6 czerwca. W uroczystości udział swój zapowiedzieli również między innymi królowa wielkiej Brytanii Elżbieta II, prezydent USA Barack Obama oraz kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Putin - ofiara przeżyć z dzieciństwa czy władca absolutny?