O wyrok zakazujący działalności Memoriału zwróciło się do Sądu Najwyższego ministerstwo sprawiedliwości. Posiedzenie sądu jest już zaplanowane na 13 listopada.

O pozwie przeciwko Memoriałowi wiemy dzięki informacji o rozprawie, jaka znalazła się na stronie internetowej sądu. Z informacji wnika, że pozew przeciwko Memoriałowi wpłynął 24 września i został przyjęty do rozpatrzenia przez sąd kilkanaście godzin później.

Ministerstwo sprawiedliwości próbowało wcześniej wpisać Memoriał na listę "zagranicznych agentów" działających w Rosji, ale żądanie to zostało odrzucone przez sąd okręgowy w Moskwie. Teraz więc ministerstwo poszło o krok dalej, choć z informacji sądu nie wiemy, dlaczego ministerstwo chce zdelegalizowania Memoriału.

Memoriał to ostatnia liczącą się w Rosji organizacja walcząca o prawa człowieka. Powstał w 1980 r. jako podziemna organizacja założona przez dysydentów, w tym laureata Nagrody Nobla Andrieja Sacharowa. Memoriał od lat zabiega m.in. o odtajnienie dokumentacji zbrodni radzieckich. Działacze Memoriału od dawna wspierają także polskich historyków szukających dokumentów katyńskich.

Memoriał dowiedział się o pozwie z telegramu z Sądu Najwyższego z wezwaniem na stawienie się na rozprawę.

Przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Praw Człowieka Michaił Fiedotow powiedział dziś dziennikarzom w Moskwie, że "zamknięcie Memoriału byłoby olbrzymim ciosem w wizerunek naszego kraju i jego kierownictwa".