Jak wyjaśnił rzecznik prezydenta Jiří Ovčáček, „prezydent zaprosił przedstawicieli wszystkich zwycięskich mocarstw 27 stycznia, gdy wspominamy wyzwolenie obozu Auschwitz-Birkenau i ofiary Holokaustu".

Według niego akcję współorganizuje Europejski Kongres Żydowski we współpracy z Parlamentem Europejskim. Rzeczywiście XIV Forum Holokaustu jest planowane na praskim Hradzie i na terenie dawnego obozu w Terezine 26 i 27 stycznia 2015 r. Tyle że wcześniej nie mówiono o zapraszaniu głów najważniejszych państw Europy i Stanów Zjednoczonych.

Największe zdziwienie – poza tym, że rocznica oswobodzenia Auschwitz miałaby się odbywać w Czechach, a nie w Polsce – wywołała zapowiedź zaproszenia do Pragi prezydenta Rosji Władimira Putina. Można to odebrać jako kolejny rusofilski gest czeskiego prezydenta, który nieraz już krytykował zachodnie sankcje wobec Rosji i wyjątkowo ciepło wypowiadał się o Putinie.

Zaproszenie rosyjskiego przywódcy kontrastuje z sytuacją na niedawnym szczycie G20 w Australii, gdzie zachodni przywódcy przyjęli go bardzo chłodno, wyrażając głęboką dezaprobatę dla jego polityki wobec Ukrainy.

W środę poparcie dla pomysłu Zemana wyraził socjaldemokratyczny premier Czech Bohuslav Sobotka. Jak stwierdził, zaproszenie przywódcy Rosji „zostało wyrwane z kontekstu". Tymczasem jest ono rzeczą naturalną, bo – jak tłumaczył – nikt nie może zaprzeczyć udziału ZSRR w zwycięskiej koalicji. Czeska opozycja nie zgadza się z takim tłumaczeniem.