Reklama

Hollande mógł zginąć w zamachu

Francuska policja popełniła kardynalny błąd gdy prezydent przyjechał do redakcji Charlie Hebdo
Prezydent Francji Francois Hollande

Prezydent Francji Francois Hollande

Foto: AFP

Scena rozegrała się w środę piętnaście minut przed pierwszą po południu. Francois Hollande podjechał służbową limuzyną oddać hołd ofiarom przeprowadzonego godzinę wcześniej zamachu. Ostatnie kilkadziesiąt metrów prezydent przeszedł jednak piechotą. I minął stojącą w tym miejscu furgonetkę, której wcześniej nie zweryfikowały służby bezpieczeństwa.

- Patrząc na tę scenę na ekranie telewizora po prostu byłem sparaliżowany - mówi dziennikowi "Le Monde" wysoki przedstawiciel służb bezpieczeństwa. - Nie mogłem zrozumieć, jak można było narazić prezydenta i tak wielu ministrów na tak duże ryzyko - dodaje.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama