Według świadków podczas ataku w okolicach ronda Grand Littoral około dziesięciu zakapturzonych napastników użyło broni automatycznej typu kałasznikow. Strzelali w powietrze. Policja natomiast informuje o poszukiwaniu dwóch uzbrojonych mężczyzn.

Nie ma na razie wiadomości o ewentualnych poszkodowanych.

Na miejsce zdarzenia przybyło około 40 policjantów. Akcją kieruje dyrektor departamentu bezpieczeństwa, Pierre-Marie Bourniquel. Policja czeka na wparcie helikopterów, na miejsce jadą służby specjalne.

Mieszkańcy okolicznych domów zostali ewakuowani, miejsce zdarzenia zostało otoczone kordonem policji.

Jak na razie służby przypuszczają, że atak ma raczej związek z porachunkami lokalnych gangów, najprawdopodobniej narkotykowych, a nie z wizytą francuskiego premiera lub z terroryzmem.

Marsylia słynie z wysokiego poziomu przestępczości, starcia gangów ne należą w tym mieście do rzadkości.