Jak podkreśla Reuters epidemia przyspiesza na Wyspach m.in. w Walii i Manchesterze, trzecim największym mieście Wielkiej Brytanii.

W ciągu ostatniej doby na Wyspach wykryto 16982 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2, o 265 więcej niż dobę wcześniej.

Po publicznym sporze między burmistrzem Manchesteru, Andym Burnhamem, który oskarżył premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona, że ten chce poświęcić północ Anglii, by ratować miejsca pracy na południu, minister budownictwa Robert Jenrick poinformował, że reżim ścisłej kwarantanny w Manchesterze może zostać wprowadzony w ciągu kilku dni.

Obecnie władze centralne rozmawiają o szczegółach obostrzeń z lokalnymi władzami.

W poniedziałek o nowych obostrzeniach ma zdecydować walijski rząd. Pierwszy minister Walii, Mark Drakeford, ma wygłosić oświadczenie w tej sprawie.

Rzecznik walijskiego rządu podkreślił, że umacnia się konsensus co do tego, że należy sięgnąć po nowe środki, aby zareagować na szybki wzrost liczby zakażeń koronawirusem w obliczu nadciągającego sezonu jesienno-zimowego.