Pierwszym samolotem przyleciało 8 z 10 rannych w zamachu terrorystycznym Polaków, a także żołnierze Zespołu Ewakuacji Medycznej. Na pokładzie drugiego samolotu specjalnego - oprócz grupy wsparcia kryzysowego - przyleciały m.in. rodziny poszkodowanych w zamachu.

- Transport odbył się dobrze, wszystko jest w porządku. (...) Ranni są przenoszeni do karetek i za chwilę karetki przewiozą ich do szpitala - mówił rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski na briefingu na lotnisku.

Natychmiast po wylądowaniu ranni zostaną przewiezieni do warszawskiego szpitala MSWiA, gdzie będzie kontynuowane ich dalsze leczenie.

W tuniskim szpitalu pozostaje jeszcze dwoje najciężej rannych Polaków. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale ich stan jest zbyt ciężki, by mogli być przetransportowani do kraju. O terminie ich powrotu do Polski zdecydują lekarze.

W zamachu w Muzeum Bardo w stolicy Tunezji zginęły 24 osoby, w tym troje Polaków. Dziesięcioro polskich turystów zostało rannych.

Rzecznik MSZ poinformował też, że dodatkowy transport jest przewidziany do przewiezienia ciał zmarłych. - Nastąpi to po przeprowadzeniu niezbędnych procedur konsularnych związanych z transportem zwłok do kraju - powiedział. W piątek po południu MSZ poinformował, że liczba polskich ofiar środowego zamachu terrorystycznego w Tunezji wzrosła do trzech.