W ogarniętym niepokojami Jemenie wciąż przebywa około 150 Rosjan. Według komunikatów Arabia Saudyjska wcześniej obiecała zezwolić dwóm wojskowym samolotom na przelot nad swoim terenem, jednak jej myśliwce zawróciły rosyjskie maszyny.
Załogi samolotów tuż przed granicą powietrzną Arabii Saudyjskiej poinformowały służby lotnicze tego kraju, że lecą do Jemenu. Mimo powoływania się Rosjan na wcześniejsze porozumienie z Rijadem w tej sprawie, maszyny nie otrzymały zgody na przelot. Saudyjskie myśliwce zawróciły je z drogi.
W wyniku podjętych działań rosyjsko-saudyjskich rozmów dyplomatycznych obydwa kraje uzgodniły, że Moskwa wyśle swoje samoloty ponownie. W komunikacie wydanym po incydencie rosyjskie MSZ poinformowało, że władze wojskowe i polityczne Arabii Saudyjskiej zapewniły, iż kolejny przelot samolotów do Sany w celu ewakuowania rosyjskich dyplomatów nie zostanie udaremniony.
"Oczekujemy, że strona saudyjska dotrzyma zobowiązania" - napisano w komunikacie.
W związku z sytuacją panującą w Jemenie większość krajów Zachodu już dawno ewakuowała swoich obywateli z tego kraju. Rosjanie jednak zwlekali z ewakuacją aż do tej pory.