Jak informuje New York Post, Nathalia zdobyła licencję pilota jeszcze zanim zdała prawo jazdy. Bliscy wspominają ją jako utalentowaną młodą kobietę, która od dzieciństwa marzyła o lataniu.

Filgueiras znajdowała się za sterami Learjeta 60 lecącego w niedzielę z Austin w Teksasie na Bahamy i to ją słychać na udostępnionym w sieci nagraniu z ostatnich chwil przed tragedią. Po starcie załoga zgłosiła kontroli lotów umiarkowane turbulencje oraz występowanie oblodzenia. Chwilę później samolot zaczął tracić wysokość, a załoga nadała sygnał „mayday”. Finalnie samolot uderzył w ulicę w hrabstwie Palm Beach. Zginęły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie. Obecnie śledczy próbują ustalić prawdopodobną przyczynę katastrofy.

Licencję pilota zdobyła jeszcze w liceum

Nathalia zainteresowała się lotnictwem dzięki ojcu, który zabierał ją na loty niewielkim samolotem.

„Pewnego dnia po locie z nim wróciła do domu. Byliśmy w naszym pokoju, a ona weszła i powiedziała: »Zostanę pilotką«. Odpowiedziałam: »Nie, nie zostaniesz«” – wspominała jej matka w rozmowie z New York Post.

Nathalia uzyskała licencję pilota turystycznego w wieku 17 lat, jeszcze jako uczennica szkoły średniej. Później zdobyła kolejne uprawnienia i pracowała jako instruktorka. Według rodziny miała za sobą 1300 godzin lotów, a od dziewięciu miesięcy pracowała jako pilot zawodowy. Marzyła, by pewnego dnia zostać pilotką samolotów pasażerskich.

Czytaj więcej

Obiecywał dodatkowe 60 mkw., a wprowadził klientów w błąd. Milion złotych kary dla dewelopera

„Wiedziałam, że samolot mi ją zabierze. Zawsze to wiedziałam, ale byłam z niej taka dumna. Wiem, że żyła swoim marzeniem” – stwierdziła matka pilotki. „Wszyscy byli pod ogromnym wrażeniem. Zatrudnili ją, bo wiedzieli, jak dobra była w tym, co robiła, i jak bardzo to kochała. Wiem, że gdyby mogła wybrać sposób, w jaki odejdzie, wybrałaby właśnie ten. Ale nie chciałam, żeby stało się to tak wcześnie” – dodała.

Ojczym Nathalii przekazał, że około 10 minut przed katastrofą kobieta napisała do swojego chłopaka o turbulencjach i oblodzeniu.

Trwa śledztwo w sprawie katastrofy lotniczej

Jak podaje BBC, Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu bada obecnie, czy fragmenty maszyny mogły oderwać się wcześniej, jeszcze zanim ta uderzyła w ziemię. Szczątki samolotu znaleziono m.in. na boiskach i prywatnych posesjach, co może potwierdzać tę teorię.

Funkcjonariusze analizują również wpływ warunków pogodowych – turbulencji i oblodzenia, jednak Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu zapowiada, że ustalenie prawdopodobnej przyczyny będzie „długotrwałym procesem śledczym”.