Jeszcze rok temu państwa NATO deklarowały ambitny plan zwiększenia wydatków na obronność. Dziś priorytetem nie jest już odbudowa relacji z Waszyngtonem, ale przygotowanie Europy na nową rzeczywistość. Jak mówi Jędrzej Bielecki: – Dzisiaj te ambicje są już znacznie mniejsze. W Europie już nikt nie liczy na to, że uda się naprawić relacje ze Stanami Zjednoczonymi i że Ameryka pozostanie tak zaangażowana jak do tej pory.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Szczyt NATO w Ankarze: Europa chce poznać plan Trumpa

Gość podcastu wyjaśnia także koncepcję „NATO 3.0”, w której Stany Zjednoczone zachowują parasol nuklearny, a Europa przejmuje odpowiedzialność za obronę konwencjonalną. Jednocześnie podkreśla, że największym problemem pozostaje wiarygodność sojuszu. – I tutaj są ogromne wątpliwości. To powoduje, że ten sojusz przeżywa bezprecedensowy kryzys od założenia w 1949 r. – ocenia Bielecki.

Kreml może testować NATO

W rozmowie dużo miejsca poświęcono Ukrainie. Choć Stany Zjednoczone ograniczyły wsparcie, Europa zwiększyła pomoc wojskową i finansową. Bielecki zwraca uwagę również na sukcesy ukraińskiej armii oraz pogarszającą się sytuację Rosji, ale ostrzega przed możliwą próbą sprawdzenia determinacji NATO przez Kreml. – Cały reżim Władimira Putina opiera się na tym, żeby podbić Ukrainę – przypomina Jędrzej Bielecki.

Kluczowym problemem NATO pozostaje jednak nieprzewidywalność administracji Donalda Trumpa. Zdaniem rozmówcy trudno dziś mówić o długofalowym planowaniu amerykańskiej polityki bezpieczeństwa. – To jest administracja, która jest oparta na kaprysach jednego człowieka – mówi gość podcastu. Jak dodaje, europejscy sojusznicy nie mogą mieć pewności, że zapowiadane decyzje rzeczywiście zostaną zrealizowane.

Czytaj więcej

Co piąte euro, wydawane przez Niemcy, przeznaczone na obronność

Czy Europa będzie w stanie funkcjonować bez amerykańskiego przywództwa? Jędrzej Bielecki uważa, że wybór może okazać się pozorny. – Moim zdaniem nie będzie wyboru. Europa będzie musiała zasadniczo obronić się sama – mówi dziennikarz. Jednocześnie wskazuje, że ogromnym wyzwaniem pozostają zarówno ograniczenia finansowe największych państw Europy Zachodniej, jak i narastający nacjonalistyczny populizm utrudniający współpracę.

NATO (na razie) nie dla Ukrainy

Rozmowa dotyczy także przyszłości Ukrainy w NATO. Zdaniem gościa droga do członkostwa pozostaje dziś praktycznie zamknięta, przede wszystkim z powodu trwającej wojny oraz imperialnej polityki Rosji. – Na razie to jest wróżenie z fusów, dlatego że NATO nie przyjmie kraju, który jest skonfliktowany z Rosją – podkreśla Jędrzej Bielecki.

W końcowej części podcastu rozmowa dotyczy Donalda Trumpa i zmian zachodzących w amerykańskiej polityce. Jędrzej Bielecki nie pozostawia złudzeń co do możliwości zmiany stylu działania prezydenta USA. – Moim zdaniem szans na to, że on złagodzi swoje postępowanie, nie ma. Tutaj trzeba rozmawiać nie ze mną, tylko z psychologiem – jasno kwituje Bielecki.

Czytaj więcej

Szczyt NATO w Ankarze. Polskę reprezentują Nawrocki, Kosiniak-Kamysz i Sikorski

Gość podcastu zastanawia się również nad reakcją amerykańskich elit i społeczeństwa na zachowanie Donalda Trumpa. – Jak to jest możliwe, że kraj, który właśnie świętował 250 lat i budował swoją jedność właśnie na wartościach, tak tanio te wartości sprzedaje? No to jest niesłychanie smutne – mówi Bielecki. Na zakończenie Jędrzej Bielecki ocenia, że wojna z Iranem może okazać się momentem przełomowym dla Donalda Trumpa. – Moim zdaniem tę prezydenturę Trumpa ostatecznie pogrążyła katastrofa irańska – mówi dziennikarz.

Czy Europa wykorzysta ten moment do budowy własnej siły militarnej i politycznej? O przyszłości NATO, bezpieczeństwie Ukrainy i nowym układzie sił w świecie posłuchacie w najnowszym odcinku podcastu „Rzecz w tym”.

Zachęcamy również do wysłuchania i obejrzenia innych odcinków podcastu: