Światowe Forum Ekonomiczne w Davos w tym roku przyciągnęło uwagę całego świata nie tyle gospodarką, ile polityką i władzą. Cezary Szymanek opowiada w podcaście „Rzecz w tym”, dlaczego to właśnie geopolityka zdominowała rozmowy w szwajcarskim kurorcie, jakie emocje wzbudzała obecność Donalda Trumpa i co Davos oznacza dziś dla globalnego biznesu oraz Polski.
Czytaj więcej
W Davos odbyło się spotkanie inauguracyjne Rady Pokoju Donalda Trumpa, podczas którego podpisano...
Forum pod znakiem Donalda Trumpa
Weteran Davos, były prezydent Aleksander Kwaśniewski stwierdził, że od trzydziestu lat jeździ do Davos i tak dziwnego szczytu jeszcze nie widział. – Tegoroczne Światowe Forum Ekonomiczne w Davos było przede wszystkim forum władzy, a nie forum ekonomii, a polityka nadawała ton niemal wszystkim rozmowom – relacjonuje Szymanek.
Choć oczy wielu uczestników były zwrócone na amerykańskiego prezydenta, atmosfera oczekiwania była bardziej stonowana, niż można było się spodziewać. – Nie było aż takiego wielkiego wyczekiwania na to, co powie Donald Trump – opowiada Szymanek, dodając, że w kuluarach często powtarzano, iż nie należy brać dosłownie każdej jego wypowiedzi. Jednocześnie po europejskiej stronie Atlantyku dało się wyczuć coś rzadkiego – wyraźną jedność Unii Europejskiej. – To coś rzadko spotykanego, bardzo mocna jedność i wspólna, jednolita postawa – mówi dziennikarz.
Davos to jednak nie tylko polityka najwyższego szczebla, ale też atmosfera samego miejsca. W tym roku uczestników zaskoczyła pogoda. – Trafiliśmy w okienko pogodowe przez cały tydzień. Piękne słońce, temperatura zbliżająca się nawet do 10 stopni – opowiada, przypominając, że starzy bywalcy wspominają czasy, gdy „było śniegu po kolana na całym deptaku w Davos”.