Reklama

22 min. 45 sek.

„Rzecz w tym”: Davos pod znakiem władzy. Trump, AI i nowy porządek świata

Tegoroczne Światowe Forum Ekonomiczne w Davos było przede wszystkim forum władzy, a nie forum ekonomii – mówił w podcaście „Rzecz w tym” zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, obecny na Forum, Cezary Szymanek.

Publikacja: 22.01.2026 17:00

Światowe Forum Ekonomiczne w Davos w tym roku przyciągnęło uwagę całego świata nie tyle gospodarką, ile polityką i władzą. Cezary Szymanek opowiada w podcaście „Rzecz w tym”, dlaczego to właśnie geopolityka zdominowała rozmowy w szwajcarskim kurorcie, jakie emocje wzbudzała obecność Donalda Trumpa i co Davos oznacza dziś dla globalnego biznesu oraz Polski.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Donald Trump powołał Radę Pokoju. Część sojuszników mówi „nie”

Forum pod znakiem Donalda Trumpa

Weteran Davos, były prezydent Aleksander Kwaśniewski stwierdził, że od trzydziestu lat jeździ do Davos i tak dziwnego szczytu jeszcze nie widział. – Tegoroczne Światowe Forum Ekonomiczne w Davos było przede wszystkim forum władzy, a nie forum ekonomii, a polityka nadawała ton niemal wszystkim rozmowom – relacjonuje Szymanek.

Choć oczy wielu uczestników były zwrócone na amerykańskiego prezydenta, atmosfera oczekiwania była bardziej stonowana, niż można było się spodziewać. – Nie było aż takiego wielkiego wyczekiwania na to, co powie Donald Trump – opowiada Szymanek, dodając, że w kuluarach często powtarzano, iż nie należy brać dosłownie każdej jego wypowiedzi. Jednocześnie po europejskiej stronie Atlantyku dało się wyczuć coś rzadkiego – wyraźną jedność Unii Europejskiej. – To coś rzadko spotykanego, bardzo mocna jedność i wspólna, jednolita postawa – mówi dziennikarz.

Davos to jednak nie tylko polityka najwyższego szczebla, ale też atmosfera samego miejsca. W tym roku uczestników zaskoczyła pogoda. – Trafiliśmy w okienko pogodowe przez cały tydzień. Piękne słońce, temperatura zbliżająca się nawet do 10 stopni – opowiada, przypominając, że starzy bywalcy wspominają czasy, gdy „było śniegu po kolana na całym deptaku w Davos”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Świat według Donalda Trumpa, czyli rzeczywistość w krzywym zwierciadle

Sztuczna inteligencja wciąż tematem numer 1

Ważnym wątkiem rozmowy są tematy stricte biznesowe. Jak podkreśla wysłannik „Rzeczpospolitej”, dyskusje w Davos zmieniały się z dnia na dzień. – We wtorek wszyscy zastanawiali się, co dalej będzie ze światem, co dalej będzie z NATO, natomiast po środowym wystąpieniu Trumpa i uspokajających sygnałach geopolitycznych, biznes rzeczywiście zaczął wychodzić na sam początek i na czoło wszelakich rozmów.

Numerem jeden okazała się sztuczna inteligencja. Szymanek przytacza słowa liderów globalnego biznesu, które najmocniej wybrzmiały w Davos. Szef NVIDII Jensen Huang miał mówić, że „AI i robotyka to szansa raz na pokolenie”. Z kolei Jamie Dimon ostrzegał: – AI musi być wdrażana odpowiedzialnie, żeby nie zniszczyć ładu społecznego i nie doprowadzić do wykluczenia zbyt dużej części społeczeństw.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Karol Nawrocki i Donald Tusk dobrze rozgrywają Radę Pokoju Donalda Trumpa

Deregulacja i konkurencyjność

Drugim kluczowym tematem była przyszłość Europy i jej konkurencyjność. W Davos mocno wybrzmiały słowa Ursuli von der Leyen, która wskazywała, że to moment na budowę nowej Unii Europejskiej. W tle pojawiał się też raport Mario Draghiego o konkurencyjności europejskiej gospodarki. – Obecność Donalda Trumpa w Białym Domu jest chyba największym, najmocniejszym środkiem dopingującym dla Unii Europejskiej – zauważa Szymanek.

Nie zabrakło również wątku deregulacji. Gość podcastu cytuje Matiego Staniszewskiego z Eleven Labs, który mówił: – Jeżeli w Unii Europejskiej przedsiębiorcy będą mogli zakładać firmy nie w 24 miesiące, ale w dwa miesiące, to większość rzeczy z Doliny Krzemowej ma szansę dziać się właśnie w Unii Europejskiej.

Reklama
Reklama

W rozmowie pojawia się także temat energii i surowców. – widzimy efekty transformacji energetycznej, czyli spadku zużycia ropy naftowej – zauważył Szymanek i dodał, że jednocześnie rośnie znaczenie krajów bogatych w surowce potrzebne do produkcji czipów. – Ta gra o zasoby tych surowców dopiero się zaczyna – zaznacza.

Minister finansów Andrzej Domański miał niezwykle napięty kalendarz spotkań, a Polska była postrzegana jako „disruptive country, czyli kraj, który będzie łamał dotychczasowe zasady po to, żeby europejską gospodarkę uwolnić z deregulacyjnych dyby”. Z kolei minister aktywów państwowych Wojciech Balczun przyznał, że koncepcja polskiego domu w Davos „jest całkiem dobra i absolutnie warta rozważania”.

Na koniec Szymanek przywołuje głos polskiego biznesu. Adam Sikorski z Unimotu mówił: – Przyjechałem tutaj, aby przewidzieć nieprzewidywalne.

Jak zauważył gość podcastu w Davos biznesów się nie dopina. – Tu się je zaczyna – stwierdził. Kluczowe są rozmowy, networking i narracja, jaka stoi za krajem czy firmą.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama