Trump, który według dotychczasowych informacji otrzymał 213 głosów elektorskich, podważa legalność korespondencyjnych wyborów.
Domaga się ich przeliczenia w kilku stanach, a także wglądu do kart wyborczych.
Czytaj także:
Biden wygrał: Ma większość w Kolegium Elektorów
Po ogłoszeniu, że Joe Biden zdobył 273 głosy elektorskie - na 270 koniecznych do wygrania wyborów prezydenckich, Trump oświadczył:
- Wszyscy wiedzą, dlaczego Joe Biden tak się spieszy, żeby uznać się za zwycięzcę; nie chce, żeby prawda wyszła na jaw. Ale wybory sie jeszcze nie skończyły.
Donald Trump zapowiedział, że od poniedziałku jego sztab zacznie składać pozwy w związku z "fałszerstwami wyborczymi".
Również prawnik Trumpa, Rudy Giuliani, podważa wynik wyborów. Po ogłoszeniu wyników z Pensylwanii, które praktycznie dało Bidenowi zwycięstwo 20 głosami elektorów, mówił o "tajemniczo znikającej przewadze Donalda Trumpa w kilku stanach.
CNN informuje, że Donald Trump nie zamierza - co dotychczas było zwyczajem ustępujących prezydentów - zaprosić swojego rywala do Białego Domu, by tam oficjalnie przekazać mu władzę w USA.