W Dausze doszło do co najmniej ośmiu silnych eksplozji.
Al Jazeera: Izrael zaatakował przywódców Hamasu omawiających propozycję porozumienia ws. zawieszenia broni w Strefie Gazy
Chwilę po pojawieniu się doniesień o eksplozjach dziennikarz serwisu Axios, Barak Ravid napisał w serwisie X, że – według izraelskich władz – eksplozja jest efektem ataku na przedstawicieli Hamasu.
W Dausze znajduje się biuro polityczne Hamasu, które pełni rolę zagranicznego przedstawicielstwa rządzącej Strefą Gazy od 2007 roku organizacji. Al Jazeera podała, powołując się na przedstawiciela Hamasu, że w Dausze zaatakowano przywódców organizacji, którzy omawiali propozycję porozumienia o zawieszeniu broni w Strefie Gazy przedstawioną wcześniej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
Nieoficjalne informacje o ofiarach
W miejscu ataku miał znajdować się m.in. przywódca Hamasu w Strefie Gazy Chalil al-Hajja, a także przywódca Hamasu na Zachodnim Brzegu Zaher Barin i Chalid Maszal, szef biura politycznego Hamasu.
Z uwagi na wciąż napływające doniesienia z miejsca zdarzenia, nie wiadomo, ilu z nich, jeśli w ogóle, jeszcze żyje. Według nieoficjalnych i wciąż niepotwierdzonych informacji, w ataku miał zginąć syn przywódcy Hamasu w Strefie Gazy, Hammam al-Hajja oraz szef biura Chalila al-Hajji, Jihad Labad.
Izraelska armia informuje o ataku na kierownictwo Hamasu. Operacja miała kryptonim „Dzień sądu”?
Tymczasem izraelska armia wydała komunikat, że Siły Obronne Izraela i Izraelska Agencja Bezpieczeństwa przeprowadziły „precyzyjne uderzenie na kierownictwo Hamasu”.
W oświadczeniu czytamy, że zaatakowani członkowie kierownictwa Hamasu „przez lata kierowali operacjami terrorystycznymi” i „byli bezpośrednio odpowiedzialni za brutalną masakrę z 7 października”.
Izraelska armia zapewnia, że atak przeprowadzono z użyciem amunicji precyzyjnej i wspierano się danymi wywiadowczymi, by zminimalizować straty wśród cywilów. We wpisie nie ma jednak informacji, że atak został przeprowadzony na cel w Dausze.
Izraelski Kanał 12 potwierdził jednak, że Tel Awiw uderzył na kierownictwo Hamasu w Katarze w ramach operacji o kryptonimie „Atzeret HaDin”, co można przetłumaczyć jako „Dzień sądu”. Jak podają izraelskie media, nazwa ta nawiązuje do żydowskiego święta Szmini Aceret, podczas którego Hamas dokonał niespodziewanego ataku na Izrael 7 października 2023 roku.
Izraelski nadawca publiczny Kan poinformował, że premier Beniamin Netanjahu opuścił odbywające się za zamkniętymi drzwiami posiedzenie sądu ze względu na „sprawę o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa”.
Izraelskie media: Stany Zjednoczone uprzedzone o ataku
Media zauważają, że podczas ataku na przywódców Hamasu w Dosze żaden z katarskich systemów obrony powietrznej nie został aktywowany.
Waszyngtoński korespondent izraelskiego kanału N12 poinformował, że wysoki rangą urzędnik Białego Domu potwierdził w rozmowie z nim, że administracja Trumpa otrzymała od Izraela informację krótko przed atakiem na wysokich rangą funkcjonariuszy Hamasu w Katarze.
Do ataku doszło kilka dni po tym, jak szef Sztabu Generalnego izraelskiej armii gen. Ejal Zamir zagroził atakami na przywódców Hamasu poza granicami kraju. W niedzielę Donald Trump oświadczył – co potwierdził szef MSZ Izraela Gideon Saar – że Izrael zaakceptował propozycję zawieszenia broni w Strefie Gazy przedstawioną przez USA.
Netanjahu: Izrael bierze na siebie pełną odpowiedzialność
Biuro prezydenta Beniamina Netanjahu potwierdziło odpowiedzialność Izraela za atak, opisując go jako działanie „przeciwko głównym przywódcom terrorystycznym Hamasu”.
„Izrael to zainicjował, Izrael to przeprowadził i Izrael bierze na siebie pełną odpowiedzialność” - brzmi przekaz.
Stany Zjednoczone nie komentują. Cicha zgoda?
Przedstawicielka Biura Prasowego Białego Domu Anna Kelly poproszona przez „Al Jazeerę” o komentarz do wydarzeń w Dausze stwierdziła, że administracja USA na razie ich nie komentuje, ponieważ nadal obserwuje sytuację i to, jak ona się rozwinie.
Korespondent "The Economist" podaje jednak, że wypowiadając się nieoficjalnie przedstawiciele władz w Izraelu twierdzą, iż USA zgodziły się na atak.
Eksplozje w Dausze. Jest oświadczenie rzecznika MSZ Kataru
Rzecznik MSZ Kataru Majed Al-Ansari napisał w wydanym oświadczeniu, że rząd kraju „potępia w najmocniejszy możliwy sposób” atak, którego celem – jak zaznaczył – był budynek mieszkalny. W budynku mieszkali członkowie biura politycznego Hamasu. MSZ Kataru określił atak przeprowadzony w Dausze mianem „tchórzliwego”.
„Ten kryminalny atak stanowi jawne naruszenie wszelkich praw międzynarodowych i norm oraz poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Katarczyków i rezydentów Kataru” – dodał
Rzecznik MSZ Kataru podkreślił też, że Katar „nie będzie tolerował nierozważnych zachowań Izraela”, a także działań, które „godzą w bezpieczeństwo i suwerenność” Kataru. Dodał, że trwa postępowanie wyjaśniające, które jest prowadzone „na najwyższym szczeblu”, a Katar podejmie zdecydowane środki odwetowe.
Katar rezygnuje z pośrednictwa między Izraelem a Hamasem
W następstwie izraelskiego ataku Katar oświadczył, że nie będzie już dłużej mediatorem między Hamasem a Izraelem w staraniach o osiągnięcie zawieszenia broni w Strefie Gazy.