Edward Snowden, były agent CIA i pracownik firmy Dell, ujawnił kilkaset tysięcy ściśle tajnych dokumentów amerykańskiej National Security Agency. Były wśród nich między innymi dane dotyczące programu PRISM - szeroko zakrojonym programie inwigilacji, który umożliwiał amerykańskiemu wywiadowi dostęp do danych zgromadzonych m.n. na serwerach serwisów społecznościowych.
Snowden jest oskarżony przez Stany Zjednoczone o ujawnienie tajemnic państwowych i szpiegostw. Uciekając przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości schronił się w Rosji, gdzie udzielono mu azylu politycznego.
We wczorajszym głosowaniu Parlament Europejski stosunkiem głosów 285 do 281 odrzucił zarzuty USA wobec Snowdena. Umożliwia to Amerykaninowi ubieganie się o azyl polityczny w krajach Unii Europejskiej, co znacznie minimalizuje ryzyko jego ekstradycji do USA.
Europosłowie tym głosowaniem zdecydowali, że Snowdenowi należy się ochrona jako demaskatorowi łamania praw człowieka. Należy więc udzielić mu pomocy i zapobiec jego ekstradycji.
Jest to dla Snowdena tym lepsza wiadomość, że nie tak dawno stwierdził on, że w Rosji mu się nie podoba.
- Rosyjski rząd próbuje coraz bardziej kontrolować internet, kontrolować myśli i ludzi - powiedział Snowden podczas wideokonferencji, w której uczestniczył jako laureat norweskiej Nagrody Bjornsona, przyznawanej za walkę na rzecz wolności poglądów.