W ostatnim czasie w Polsce notuje się mniej nowych zakażeń koronawirusem. W ciągu ostatnich siedmiu dni testy wykazywały średnio 59,36 nowych przypadków na 100 tys. mieszkańców. Przed tygodniem wskaźnik ten wynosił 66,59. Tzw. narodowa kwarantanna (lockdown) miała zostać wprowadzona przy poziomie 70-75.

Czytaj także:
Koronawirus w Polsce. Ponad 700 wolnych respiratorów dla pacjentów z COVID-19

Jednocześnie maleje liczba wykonywanych w Polsce testów na koronawirusa. W ciągu ostatniego tygodnia pod kątem SARS-CoV-2 badano średnio 49,6 tys. próbek dziennie. Dziewięć dni temu wartość ta wynosiła 68,2 tys.

Do sytuacji epidemicznej w kraju na konferencji prasowej w Kancelarii Premiera odnieśli się szef KPRM Michał Dworczyk, minister zdrowia Adam Niedzielski oraz prof. Andrzej Horban, krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych, główny doradca premiera ds. walki z epidemią koronawirusa.

- Ostatni tydzień pozwala stwierdzić, że mamy pewną stabilizację jeśli chodzi o dynamikę zachorowań - powiedział Michał Dworczyk.

Dodał, że stabilizacja "pozwala nam być ostrożnymi optymistami". Dworczyk ocenił, że ta stabilizacja to efekt decyzji (obostrzeń) podejmowanych przez rząd.

- Żadne decyzje rządu nie zadziałałyby, gdyby nie odpowiedzialna postawa społeczeństwa - podkreślił.

- Za to poważne potraktowanie pandemii chcielibyśmy państwu jako rząd podziękować - oświadczył szef KPRM.

Michał Dworczyk poinformował, ze we wtorek liczba łóżek w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym w Warszawie wzrośnie o 200 i będzie wynosić 500.

We wtorek Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w ciągu doby przebadano 41 983 próbek i wykryto 19 152 nowych zakażeń. Liczba nowych przypadków była najniższa od 15 dni.

- Sytuacja się co najmniej stabilizuje. Ona się stabilizuje w bardzo różnych wymiarach, ale tym najważniejszym, który interesuje ministra zdrowia, jest dzienna liczba zachorowań i kwestia zajętości infrastruktury szpitalnej - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

Wtorkowe dane uznał za "sygnał optymistyczny". - Co najważniejsze, nie jest to sygnał jedyny - dodał mówiąc o spadku dynamiki rozwoju epidemii w kraju.

- Okazało się, że przebieg pandemii w ostatnich dwóch-trzech tygodniach jednak nie rozwijał się wykładniczo, tak jak działo się to wcześniej - oświadczył minister.

- Na pewno mieliśmy okres stopniowej stabilizacji liczby zachorowań i można powiedzieć, że teraz w zasadzie jesteśmy w takiej fazie, że ta stabilizacja następuje i chyba powoli możemy troszeczkę się uśmiechnąć i stwierdzić, że to, co jest najgorsze mamy w pewnym sensie za nami - powiedział Adam Niedzielski.

Minister zdrowia oświadczył też, że do 29 listopada nie będzie żadnych decyzji w sprawie luzowania obostrzeń. - Ostatnia tura regulacji obostrzających, mam nadzieję, spowoduje, że liczba zachorowań zdecydowanie spadnie. Tu nie ma przestrzeni na poluzowanie - stwierdził.

Adam Niedzielski poinformował także, że szczepienia na koronawirusa nie będą obowiązkowe.