- Bruksela ma niestety długą tradycję obchodzenia demokratycznych głosowań - np. wynik głosowań w referendum nad konstytucją europejską w Irlandii i Francji. To nie jest dobra droga do integracji europejskiej, bo to podważa poparcie dla UE w różnych społeczeństwach - podkreślił Bielan.

Zdaniem europosła rozporządzenie wiążące wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności może pozwolić na obchodzenie Traktatów Europejskich.

- Większość już się kruszy. Kraje południa dają prezydencji niemieckiej czas do najbliższego szczytu - tak Bielan odpowiedział na argument, że 25 państw UE zgadza się na rozporządzenie wiążące wypłatę funduszy z kryterium praworządności.

- W Brukseli panuje prawdziwa panika, briefuje się polskich dziennikarzy, aby podważali stanowisko polskiego rządu - mówił również Bielan.

- Nie byłoby UE w obecnym kształcie gdyby poszczególne państwa nie miały prawa weta. Kraje europejskie wielokrotnie prawo weta stosowały - stwierdził europoseł PiS.

Jednocześnie Bielan zapewniał, że Polska "nie chce stosować weta". - Chcemy dobrego kompromisu - stwierdził.

Rozporządzenie wiążące wypłatę unijnych funduszy z kryterium praworządności Bielan nazwał pozatraktatową próbę zmiany istoty Unii Europejskiej, na którą Polska się nie zgadza.

Polska i Węgry grożą zawetowaniem unijnego budżetu i funduszu odbudowy, przeznaczonego na odbudowę europejskich gospodarek dotkniętych skutkami kryzysu związanego z pandemią, w związku z przyjęciem przez 25 państw UE rozporządzenia wiążącego wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności.

Warszawa i Budapeszt nie były w stanie zablokować tego rozporządzenia, ponieważ było ono przyjmowane większością kwalifikowaną.

Zdaniem przedstawicieli polskiego rządu rozporządzenie to jest niezgodne z unijnymi traktatami, które stanowią, że sankcje za łamanie praworządności przyjmuje się jednogłośnie, a nie - jak przewiduje rozporządzenie - większością kwalifikowaną.

Powiązanie kryterium praworządności z wypłatą funduszy UE poparło 25 państw Unii - wszystkie z wyjątkiem Polski i Węgier.

Polska i Węgry miałyby należeć do największych beneficjentów funduszu odbudowy.

W czasie wizyty w Brukseli wicepremier Jarosław Gowin zasygnalizował, że kompromisem mogłoby być przyjęcie dodatkowego protokołu do spornego rozporządzenia, który precyzowałby jego zapisy. W poniedziałek inny wicepremier, Zbigniew Ziobro stwierdził, że takie rozwiązanie jest "niezgodne z interesem Polski".