Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 364

Informację na temat testów podał portal RBC Ukraina, który powołał się na oświadczenie ambasadora Ukrainy w Izraelu Jewhena Kornijczuka.

Dyplomata mówił, że obecnie w Kijowie wykorzystywany jest "raczej prosty" system ostrzegania ludności cywilnej, który jest uruchamiany po wykryciu startu rosyjskich samolotów bojowych z terytorium Białorusi, zdolnych do odpalenia pocisków rakietowych na cele na Ukrainie. W takiej sytuacji w mieście uruchamiany jest alarm powietrzny, a wszyscy mieszkańcy wzywani są do udania się do schronów.

Czytaj więcej

Terlecki: Europa jest rozbrojona i mentalnie, i militarnie, nie jest przygotowana do wojny

Tymczasem w Izraelu, mówił ambasador, działa bardziej nowoczesny system radarów, które pozwalają dokładnie określić dokąd leci rakieta lub dron, w związku z czym alarm ogłaszany jest wówczas tylko w zagrożonym atakiem rejonie. Sygnał syreny informuje także, ile czasu pozostało do uderzenia.

- Oczywiście taki system jest nam potrzebny, a prace nad nim trwają od czterech miesięcy - powiedział Kornijczuk, cytowany przez RBC. Dodał, że pilotaż dla Kijowa zakończy się w ciągu trzech miesięcy.