Przy korygowaniu modelu badacze biorą m.in. pod uwagę obostrzenia wprowadzane w poszczególnych krajach czy bieżącą wydajność systemu ochrony zdrowia.
Na model IMHE w przeszłości powoływała się m.in. administracja Donalda Trumpa.
Model zawiera trzy warianty - prognozę przy stanie obecnym, prognozę przy łagodzeniu obostrzeń i prognozę przy powszechnym stosowaniu masek.
Z obecnej prognozy wynika, że przy złagodzeniu obostrzeń w Polsce do kwietnia 2021 roku mogłoby umrzeć ok. 80 tys. osób chorych na COVID-19. W przypadku powszechnego stosowania masek liczba zgonów do 1 kwietnia wyniosłaby 43 596. Co ciekawe - jak wynika z modelu - intensywnie prowadzone szczepienia nie zmieniają poważnie prognozy co do liczby zgonów - przy założeniu szybkiego rozpoczęcia akcji szczepień do kwietnia zmarłoby w Polsce 46,5 tys. osób chorych na COVID-19 - wynika z modelu.
Prognoza dotycząca stanu obecnego wskazuje, że szczyt jeśli chodzi o dobową liczbę zgonów Polska osiągnie 29 grudnia - z modelu wynika, że wówczas dobowa liczba zgonów będzie na poziomie 475,21 (dotąd najwyższą liczbę zgonów chorych na COVID-19 - 674 - stwierdzono w Polsce 24 listopada - red.). Przy łagodzeniu obostrzeń liczba zgonów doszłaby do 774,06 na dobę 3 lutego - wskazuje model.
Jeśli chodzi o dobową liczbę zakażeń (zarówno tych wykrywanych testami, jak i tych niewykrytych), to - według modelu IMHE - szczyt osiągniemy 12 grudnia, gdy w Polsce dojdzie do 83 549 zakażeń koronawirusem (według oficjalnych danych najwyższy, dobowy przyrost liczby zakażeń wyniósł w Polsce 27 875 - i zanotowano go 7 listopada). W przypadku łagodzenia obostrzeń liczba ta doszłaby do ponad 139,5 tysiąca i osiągnęła szczyt 19 stycznia.