Reklama
Rozwiń
Reklama

Elmar Brok: PiS to nie Front Narodowy

Spór konstytucyjny w Polsce nie jest już wewnętrzną sprawą. Każdy kraj należący do UE musi przestrzegać zasad działania tej organizacji – mówi Jędrzejowi Bieleckiemu szef Komisji Spraw Zagranicznych europarlamentu.

Aktualizacja: 12.04.2016 06:52 Publikacja: 10.04.2016 19:35

Elmar Brok: PiS to nie Front Narodowy

Foto: PAP

Rzeczpospolita: Kompetencje Trybunału Konstytucyjnego nie są wewnętrzną sprawą Polski?

Elmar Brok: Europarlament zdecydował się na działanie dopiero po tym, gdy Komisja Europejska wysłała w tej sprawie oficjalne pismo do polskich władz i gdy oficjalną opinię w tej sprawie opublikowała Komisja Wenecka, zresztą na wniosek samego polskiego rządu. Od tego momentu nie jest to już wewnętrzny problem Polski. Przecież każdy kraj należący zarówno do Unii Europejskiej, jak i do Rady Europy musi przestrzegać zasad działania tych organizacji. Przypomnę, że Polska ratyfikowała traktaty i jednej, i drugiej, jak również Kartę Praw Podstawowych oraz europejską konwencję praw człowieka.

Po raz pierwszy będziecie tak oceniać system działania instytucji jednego z państw UE?

Nie, mieliśmy podobne rezolucje na przykład w sprawie Rumunii i Węgier. I okazały się skuteczne.

A gdyby tym razem Polska nie posłuchała?

Reklama
Reklama

Rezolucja PE jest stanowiskiem politycznym, bez konsekwencji prawnych. Chodzi o to, aby wszystkie kraje Wspólnoty przestrzegały unijnych traktatów, ale za ich egzekwowanie odpowiedzialna jest bezpośrednio Komisja Europejska. Przypomnę, Komisja jest tzw. strażnikiem traktatów.

To po co taka inicjatywa PE? Nie wystarczy, że Komisja Europejska będzie zajmowała się tą sprawą?

Nasza rezolucja ma znaczenie polityczne. W Unii stało się coś złego lub może stać się coś złego i my jako jedna z głównych instytucji Wspólnoty chcemy na to zwrócić uwagę, podkreślić, jak to jest ważne. Ale sprawa będzie się toczyła dalej w drodze dialogu między Komisją Europejską a polskimi władzami, a my możemy co najwyżej zadawać w tej sprawie dalsze pytania.

W Strasburgu była premier Beata Szydło. Dlaczego nie przekonała eurodeputowanych?

Właśnie dlatego, że w międzyczasie polski rząd, który sam o to poprosił, otrzymał od Komisji Weneckiej opinię. Opinię odmienną od stanowiska, które zajmują polskie władze. Problem więc nadal istnieje.

Gdyby szef MSZ nie wystąpił o opinię Komisji Weneckiej, rezolucji by nie było?

Reklama
Reklama

To jest hipotetyczne pytanie, a ja z zasady na hipotetyczne pytania nie odpowiadam.

Polsce grozi izolacja w Unii Europejskiej?

Wszystko zależy od tego, jak dialog między Komisją Europejską i Polską będzie się rozwijał. Jedno jest pewne: traktat lizboński i Karta Praw Podstawowych muszą być przestrzegane.

Kto wystąpił z pomysłem rezolucji?

Nie ma jednej osoby, to jest wynik porozumienia między grupami politycznymi Parlamentu Europejskiego. To, co się dzieje w Polsce, interesuje ogromną większość eurodeputowanych, ale jak to bywa w demokracji, nie ma tu jednego stanowiska. Każdy ma prawo do własnej opinii.

Niemcy odegrały dużą rolę w poszerzeniu Unii...

Reklama
Reklama

To prawda.

Czy odczuwają teraz specjalną odpowiedzialność za sytuację w Polsce?

Tak bym tego nie ujął. Oczywiście zależy nam na dobrych stosunkach sąsiedzkich, rozmawiałem o tym ostatnio z przewodniczącym delegacji Sejmu do kontaktów z Bundestagiem, który wywodzi się z PiS. Ale nie możemy udawać, że nie nastąpiły zasadnicze zmiany instytucjonalne w Polsce. Co by się stało, gdyby w Stanach Zjednoczonych prezydent osłabił pozycję Sądu Najwyższego? Wyobraża pan to sobie? Wydaje się, że w Polsce sytuacja jest podobna.

Stawką jest sama demokracja w Polsce?

Z pewnością system równoważenia poszczególnych organów władzy państwa, check and balance. W naszych systemach europejskich nie każdy może robić, co chce, kiedy wygra wybory. Są ograniczenia. To jest podstawowy warunek zachowania wolności w demokracji pod rządami prawa.

Reklama
Reklama

W innych krajach UE wolność wydaje się zagrożona. We Francji w siłę rośnie Front Narodowy. To, co się dzieje w Polsce, to część szerszego zjawiska?

Nie, nie. Znam pana Kaczyńskiego prawie od trzech dekad. I wydaje mi się, że wiem, jaką ma wizję. Nie zaliczyłbym go do tej samej kategorii co Front Narodowy czy Złoty Świt w Grecji. Fundamentalnych różnic jest wiele, jak chociażby to, że w koncepcji PiS nie ma miejsca na rasizm. Ale jako Niemiec nie chcę oceniać faktycznego przywódcy polskiego państwa.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama