Szef RE powiedział, że Wielka Brytania musi pozostać bliskim partnerem Unii Europejskiej w przyszłości, co - jak podkreślił Donald Tusk - zależy od brytyjskiego rządu.
Tusk podkreślił, że nie będzie rynku wewnętrznego a’la carte. - Jeżeli Wielka Brytania chce brać udział w wolnym rynku, musi przestrzegać czterech reguł, w tym wolności przemieszczania się - dodał szef Rady Europejskiej.
Wielu brytyjskich polityków liczy na to, że po wystąpieniu z Unii ich kraj zachowa dostęp do jednolitego rynku. Domagają się jednak ograniczenia swobody przepływu osób.
Dodał, że 16 września w Bratysławie unijni przywódcy będą kontynuować rozmowy na temat wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii.
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział z kolei, że unijni przywódcy 27 państw zgadzają się, że nie będzie na razie zmian w traktacie unijnym.
Po konferencji z Jean-Claudem Junckerem Donald Tusk pytany był o to, dlaczego nie spotkał się z premier Szkocji Nicolą Sturgeon. - Moje spotkanie z szefową rządu Szkocji nie byłoby dzisiaj najwłaściwsze - odpowiedział.
Szef Rady Europejskiej na głosy polityków o jego odejściu stwierdził: - Ponaglanie mojego odejścia to jedne z najdziwniejszych słów, jakie słyszałem w polskiej polityce.
Pytany o słowa przewodniczącego KE dot. stanowiska przywódców unijnych ws. zmian w traktacie UE, Donald Tusk powiedział, że na spotkaniu unijnych przywódców "nie padł ani jeden głos za zmianami w traktacie".