Espersen znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi. W przeszłości sugerował on m.in. że Dania powinna bombardować cywilów w Syrii.

Tym razem jego propozycja została skrytykowana przez wielu duńskich polityków. Parlamentarzystka Partii Socjaldemokratycznej Ane Halsboe-Jorgensen oceniła, że jest to pomysł "całkowicie nietrafiony". - Widzimy przecież, że ludzie, którzy dopuszczają się tych okrutnych, potwornych ataków terrorystycznych, wielokrotnie urodzili się i wychowali na Zachodzie - podkreśliła.

Lider Sojuszu Liberalnego Anders Samuelsen napisał na Facebooku: "NIE, NIE i NIE! Nie możemy wyciągać odpowiedzialności zbiorowej i nie możemy mieszać uchodźców, religii i polityki imigracyjnej". Według niego propozycja Espersena jest "irracjonalna".

Espersen był też pytany, czy zakaz wjazdu do Danii obowiązywałby również np. chrześcijan z Egiptu. - Nie chce wchodzić w szczegóły - odpowiedział na pytanie Politiko.

Tymczasem przedstawiciel partii Espersena Martin Henriksen uważa, że w propozycji tego polityka nie ma niczego kontrowersyjnego i jest ona spójna z poglądami wyrażanymi przez partie.

Dodał, że spodziewa się krytyki "do momentu, aż inne partie zrozumieją, że może jednak mamy racje".